Kecav historia powstania oraz test cleanerów do skór

Zapraszam do lektury na temat powstania marki Kecav napisanej przez Jacka, pasjonata autodetailingu i twórcy jednej z pierwszych polskich marek tworzących kosmetyki do autodetailingu. Poniżej mój test produktów do czyszczenia skóry.

 

Przygoda z detailingiem …

 

Ta moja, tytułowa, rozpoczęła się mniej więcej w 2010 roku. Dzisiaj nie pamiętam, jak natrafiłem na forum kosmetykaaut.pl, ale tak jakoś, trochę przez przypadek, rozpocząłem leniwie lekturę wpisów dotyczących detailingu. Czytając coraz więcej i więcej, dostawałem wypieków na twarzy i ‘wciągałem’ się coraz bardziej w tajemne, często zwariowane, opisy projektów. Nie trudno się domyślić, że zostałem złowiony na detailingową wędkę.

 

Teraz nie było już odwrotu. Pierwsze zakupy kosmetyków, pierwsze próby i przeświadczenie, że cała ta zabawa jest właśnie dla mnie. Szybko okazało się również, że takie hobby trochę jednak kosztuje. Oczywiście zaświtała mi wówczas krótka myśl: czy nie udało by się zrobić takich mazideł samemu? No tak, ale łatwiej powiedzieć niż zrobić, tym bardziej, że chemia nie była (delikatnie ujmując) moim konikiem w czasach szkolnych.

 

Na forum detailingowym, wszystkich wówczas rozgrzewały relacje uwieńczone coraz to nowymi i droższymi woskami. Wosk to pewnego rodzaju symbol detailingu, dlatego moje pierwsze próby wykonania własnych kosmetyków, rozpocząłem właśnie od nich. Łatwo nie było, zwłaszcza, że kompletnie nie wiedziałem jak się do tego zabrać. Pierwsze trudności pojawiły się praktycznie od razu i dotyczyły dostępności poszczególnych składników. No ale jakoś to powoli się rozkręcało, a w między czasie natrafiłem na nowe wątki na forum detailing World, w których o dziwo poruszano kwestie właśnie dotyczące homemade. Z postów userów „rubbishboy”, „The Bouncer” czy „Dan3.2” dowiedziałem się wielu nowych fajnych rzeczy.

 

Same woski, to jednak nie wszystko z czym przyszło mi się zmierzyć. Niejako przy okazji, pojawiały się pomysły również na inne produkty, a dzięki dość bogatemu arsenałowi zebranych odczynników, można było robić i inne mikstury. Właśnie niejako przy okazji powstały H2O+ aqua gel oraz quick detailer YOGA. Każdy z nich ma swoją własną historię, tak jak i ostatnie moje nowości, czyli środki do czyszczenia skór.

 

No właśnie, czemu akurat te cleanery? Pewnie każdy w domu ma do wykonania jakieś prace. Czasem bywają one zlecone, np. przez żonę.. Spokojnie mieszam kolejną porcją wosku i nagle słyszę:

-wziąłbyś się za coś pożytecznego !!! ??

a po chwili niezbędnej zwłoki, dodała

– wyczyścił byś sofę i fotele !

No tak, niby racja, ale czym? Od razu przez myśl przebiegł mi zestaw z Colourlock’a i zadowolony odpowiedziałem

ukochanej żoneczce:

– OK !

Taki specyfik miałem przecież w garażu. Poszedłem, przyniosłem i ochoczo zabrałem się do pracy – w końcu to skóra, co prawda nie samochodowa, ale trening jak znalazł. Cóż, jak to zwykle bywa, praca skończyła się na pierwszym fotelu, bo …. miałem Softa, ale oczywiście końcówkę. Trzeba było więc zrobić zakupy i wydać ciężko zarobione pieniądze. A żona? Jak to żona:

– robisz ciągle i mieszasz jakieś dziadostwo, to nie mógłbyś zrobić takich rzeczy do skóry? Przynajmniej byłby z tego jakiś pożytek – dokończyła.

 

Dalej nie muszę już chyba tłumaczyć dlaczego właśnie zrobiłem cleanery do skóry. Jest to jak do tej pory, najszybciej przeze mnie opracowany i wdrożony produkt, bo całość prac zamknęła się w ciągu blisko półtora roku.

KECAV

 

Test produktów od detailers.zone

Pierwszy kontakt z cleanerami do skór od KECAV za mną.

Produktu użyłem w dwóch autach czyli Bmw 5 w wersji Luxury i Range Rover Sport w opcji Autobiography.
W obu przypadkach opcja light była wystarczająca.

Produkt jest w ciekawym opakowaniu z dozownikiem piany, to rozwiązanie pozwala dozować produkt w sposób dokładny i oszczędny. Do szczotkowania użyłem dedykowanej szczotki od Kecav. Jej jakość to pierwsza liga, Mercedes wśród szczotek, dawno takiej fajnej nie używałem, ale wnioskuję, ze tanio nie będzie, jakość włosia jest wysoka. Włos syntetyczny, dość długi, pierwsze wrażenie było takie, że włosie jest zbyt miękkie. Jednak po bliższym przyjrzeniu się i testach na kilku autach doszedłem do wniosku, że włos ma optymalną długość aby być twardym i jednocześnie przez swą twardość pozostawać na tyle sprężystym aby dobrze penetrować powierzchnię skóry. Krótsze włosie o takiej samej twardości sprawia wrażenie twardszego niż jest w rzeczywistości właśnie przez brak sprężystości  i uginania się włosia na całej długości. Wadą takiego rozwiązania jest wnikanie większej ilości produktu pomiędzy włosie a rączkę szczotki.


Cleaner strong zapewne bazuje na mydle ponieważ czuć delikatny zapach w czasie czyszczenia, wersja light ma inny zapach.
Obydwa auta miały perforowaną skórę i moim zamiarem było sprawdzenie jak wygląda odparowanie produktu z perforacji. 

 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Po wyszczotkowaniu danego elementu, pianka znika i praktycznie sama wychodzi z dziurek co widać na jednym ze zdjęć. Nie mam zastrzeżeń. Pianka dobrze się rozprowadza i dość łatwo dociera. Wersja light ma moc w sam raz do czyszczenia na bieżąco jasnej tapicerki lub jakiegokolwiek koloru kierownicy. Po pracy skóra pozostaje miękka i delikatna w dotyku. Produkty czyszczące Kecav bez problemu dorównują najlepszym dostępnym na rynku produktom w tym lokalnemu gigantowi jakim jest Coloulock, pod względem mocy jak i jakości samego produktu czy opakowania. Wersja strong jest delikatnie słabsza od wiodącego na rynku produktu lecz na tyle mocna, że bez problemu radzi sobie również z cięższymi zabrudzeniami powstałymi w skutek wieloletnich zaniedbań w czyszczeniu tapicerki skórzanej. W mojej opinii moc jest tak wyważona aby jak najlepiej doczyszczać i minimalizować ryzyko uszkodzenia lakieru bezbarwnego na skórze.
Póki co bez zastrzeżeń, cieszę się, że powstał kolejny polski produkt o światowej jakości i czekamy na kolejne.

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *